Czytanie książek może sprawiać nam nie lada satysfakcję. Tak, taka jest prawda. Jeżeli ktoś zrozumie prawdziwą istotę czytania, to będzie zadowolonym człowiekiem, który dużo osiągnie w życiu. Czytajmy więc sami i nakłaniajmy nasze dzieci do czytania. Nie tylko, jeżeli chodzi o zwykłe książki, ale również o lektury. Może nie wszystkie książki są łatwe do zrozumienia, ale wystarczy dokonać odpowiedniej analizy, aby móc wyłuskać odpowiednie wnioski. Jaką powieścią jest Ferdydurke lektura Witolda Gombrowicza (https://www.taniaksiazka.pl/ksiazka/ferdydurke-witold-gombrowicz)?

Książka ponad swoje czasy

“Ferdydurke” jest lekturą, która powstała jeszcze przed II wojną światową. Dzisiaj można śmiało przyznać, że jest to książka ponad swoje czasy, która opowiada o czymś, co do dzisiaj jest bardzo ważne. Miejsce rozgrywania, tak samo jak i czas akcji nie jest jednoznacznie oszacowane. Wiemy, że mamy tutaj do czynienia po części z polską szkołą gimnazjalną, czy też z domem Młodziaków, około roku 1937, ale na dobrą sprawę można by przenieść bohatera do współczesnych czasów i miałby on takie same, życiowe perypetie, ponieważ zachowanie ludzi od tego czasu nieznacznie się tylko zmieniło. Mówi się, że “Ferdydurke” zdobyło rozgłos jeszcze przed II wojną światową, wzbudzając u niektórych zachwyt, a wśród innych czytelników oburzenie. Wszystko przez to, że nie wszystkim spodobały się wady człowieka, jakie autor wytknął w swojej książce.

Rozważania i przygody Józia

Głównym bohaterem jest Józio, który ma trzydzieści lat i jest na progu swojej kariery literackiej. Tylko, że nie za bardzo idzie mu pisanie. Właśnie zostało opublikowane jego dzieło literackie, a specjaliści określili je jako niedojrzały emocjonalnie gniot. Józio jest nieszczęśliwy, że taka opinia została wydana o jego książce. W konsekwencji tego sam zaczyna się zastanawiać nad tym, czy na pewno dojrzał, czy nie siedzi w nim jeszcze jakieś dziecko.

W jego domu pojawia się profesor Pimko, który zmusza go do tego, aby ten się z nim udał. Przez to Józio trafia do swojego starego gimnazjum, do klasy, gdzie zostaje poddany procesowi “upupiania”, czyli infantylizacji młodzieży. Następnie profesor Pimko trafia do domu Młodziaków, gdzie miał szansę, aby poznać obowiązkową tolerancję. Na końcu bohater razem z Miętusem trafia do dworu wujostwa Hurleckich, gdzie dominują tradycje i rytuały ziemiańskie. Co wynikło z tej wizyty? Czy sam Józio dojrzał? A może w jego życiu zaszły inne, nieoczekiwane zmiany? Jakie wnioski płyną z tej oto awangardowej książki?